W tym tygodniu Elecrtonic Arts udostępnił kilka materiałów marketingowych dzięki, którym wiemy co nieco o nadchodzącej najnowszej odsłonie serii Mass Effect. Ujawnione materiały potwierdzają to o czym mówiło się po cichu w kuluarach. Jak się okazuje w tej odsłonie gry to ludzkość będzie najeźdzcą, który próbuje podbić planetę zamieszkaną przez obce i nieznane do tej pory rasy.

Od ostatniej odsłony cyku czyli Mass Effect 3 minęły już dobre 4 lata i większość miłośników kosmicznych przygód z niecierpliwieniem wyczekuje kontynuacji. Na całe szczęscie dla nich Mass Effect Andromeda ma ukazać się najpóźniej na wiosnę przyszłego roku, a długi czas oczekiwania zostanie nagrodzony ponadprzeciętną jakością.

Ujawionone przez producenta materiały zdradzają całkiem sporo informacji na temat fabuły czwartej części. Już sam tytuł gry jasno mówi nam, że tym razem akcja gry będzie miała miejsce w galaktyce Andromedy, która to ma stanowić nowy dom dla ludzkościc, która porzuciła Drogę Mleczną. Jak wspominaliśmy wcześniej teraz po raz pierwszy to ludzkość będzie negatywnym bohaterem, któremu zostają przypięte etykiety najeźdzcy i agresora, który musi walczyć na terytorium wroga aby zapewnić naszemu gatunkowi jak największe szanse na przetrwanie. Jak obiecują twórcy wybory podejmowane przez gracza mają się przełożyć na kwestię przetrwania w galaktyce Andromedy.

Jeżeli chodzi o samą grę to nie należy oczekiwać jakiś znaczących zmian w rozgrywce. W materiałach prasowych dalej producent informuje nas, że będziemy liderem oddziału ekspertów wyszkolonych do walki. Gra nadal będzie strzelanką TPP z rozbudowanym systemem zdobywania doświadczenia oraz rozwoju postaci. Czytamy też o czekającej na końcu gry wielkiej bitwie, która będzie punktem kulminacyjnym całej produkcji.