W końcu otrzymaliśmy garść informacji na temat jednej z najbardziej wyczekiwanych produkcji tego roku. W tym tygodniu Ubisoft oficjalnie potwierdził, że trwają pracę nad Watch Dogs 2, czy kontynuacji sandboksa, który w zamierzeniach twórców miał być równym przeciwnikiem dla słynnej serii Grand Theft Auto. Niestety założenia twórców nie zostały w pełni spełnione i Watch Dogs nie zdołało zdetronizować pozycji GTA. 

Teraz developer planuje wprowadzenie licznych ulepszeń oraz usprawnień, tak aby móc nawiązać wyrównaną walkę z produkcją studia Rockstar. W drugiej odsłonie Watch Dogs gracze znowu trafią do otwartego świata, a podstawową mechaniką w rozgrywce znowu stanie się możliwość hakowania otoczenia. W tym momencie można już składać zamówienia przedpremierowe na grę. Podobnie jak w przypadku pierwszej części, za produkcję dwójki odpowiada w głównej mierze studio Ubisoft Montreal.

Potwierdziły się również plotki o tym, że akcja drugiej części gry przeniesie nas do San Francisco. W grze wcielimy się w Marcusa Hollowaya – członka grupy Dedsec, która stawia sobie za cel walkę z systemem ctOS. Developerzy zapewniają, że bardzo duży nacisk zostanie postawiony na uczynienie wirtualnego świata jeszcze bardziej żywym. NPC mają wchodzić ze sobą w bardziej złożone interakcje, czego przykładem ma być nasyłanie przez nich policji na siebie nawzajem.

Zmiany nie ominą również wspomnianego systemu hakowania. Ludźmi, pojazdami i innymi elementami otoczenia będzie dało się manipulować na większą liczbę sposobów. Oprócz tego twórcy zdradzili, że główny bohater będzie miał do dyspozycji gadżety takie jak latający dron i zdalnie kierowany samochodzik.

Twórcy starają się więc na wszelkie sposoby aby ich nadchodzący tytuł mógł zasłużyć na etykiety lepszego, bardziej rozbudowanego GTA.