Nintendo Switch to konsola o której ostatnio bardzo głośno. Złośliwi twierdzą, że jest to tablet na którym jest tylko jedna gra. Nie zmienia to faktu że owa gra zdobywa jedne z najlepszych ocen w historii branży gier wideo. Mowa rzecz jasna o The Legend of Zelda: Breath of the Wild.

nintendosuicz317


Pozycja ta jest ponoć nietypowym (ile razy to słyszeliśmy) sandboksem, który jednocześnie świetnie radzi sobie z utrzymaniem znacznej części konwencji legendarnej już serii gier konsolowych od Nintendo.  Polskie i zagraniczne serwisy nie szczędzą grze maksymalnych ocen i faktycznie, trzeba przyznać że produkcja prezentuje się bardzo ciekawie, choć momentami wydaje się nieco archaiczna. Ale nie grafika w grach jest najważniejsza, a gameplay.  Zelda jest świetnie zoptymalizowana, czego nie można powiedzieć o dużej części pozostałych tytułów. Klatkowanie nie jest niczym nadzwyczajnym i zdarza się dość często, szczególnie gdy na ekranie przychodzi animować wiele postaci na raz. Nie ma niestety oficjalnych informacji na temat tego, jakież to chipy siedzą w środku tej maszyny. Niedawno jednak pewna legendarna postać z branży gier komputerowych – Julian Eggebrecht – weteran pamiętający multiplatformową serię Turrican stwierdził, że wbrew plotkom, Nintendo Switch jest nawet pięć razy silniejsze od popularnego iPada. Jego zdaniem wydajność konsoli plasuje ją gdzieś pomiędzy jej poprzedniczką – Wii U a Xboxem One. Czyli tak na dobrą sprawę – mamy dalej dość liche pojęcie o maksymalnych możliwościach do tego sprzętu. Mało tego –jeżeli deweloperzy nie będą wiedzieli z czym mają do czynienia wskutek czego będą korzystali tylko z dostarczonego im API – nigdy nie osiągnie się maksymalnych możliwości tego sprzętu.

 

gumki recepturki