Gry strategiczne swoje tryumfy święciły w latach 90. Później zostały nieco zapomniane, z wyjątkiem tych, które stały się tytułami „sportowymi” – czyli tytułom takim jak StarCraft, WarCraft oraz pochodne gry z gatunku MOBA.  Podgatunek gier strategicznych znany jako 4X w zasadzie nigdy nie był jakoś wybitnie popularny, choć wiele produkcji tego typu, to gry na niesamowicie wysokim poziomie. Na fali mody na retro – tego typu gry wracają na nasze komputery. Przykładem jest rewelacyjny Stellaris.

stellaris417


Za Stellaris stoi studio Paradox, które to znane jest z takich tytułów jak Hearts Of Iron czy Crusader Kingdoms – gier dla koneserów strategii. Nie inaczej jest w wypadku Stellaris, który przenosi nas w przestrzeń kosmiczną, dając nam możliwość sterowania losami wybranej przez nas rasy obywateli wszechświata. Od nas będzie zależało, czy stworzymy homogeniczne, uduchowione społeczeństwo, żyjących w wielorasowym świecie indywidualistycznych pacyfistów czy może militarystycznych scjentystów, zainteresowanych jedynie podbojem. Grając w Stellaris dość szybko nasza cywilizacja odkryje, że nie jest sama. Najprawdopodobniej na początku odkryje kosmiczne „zwierzęta”, co nie obędzie się bez echa. Prędzej czy później nasze gwiezdne imperium uświadomi sobie, że jak to mawiał Qui Gon Jin – „Zawse jest większa ryba” i spotka się z większym od siebie państwem. Może to być nie tylko wróg na tym samym poziomie, ale i dekadenckie stare imperium, które żyje na pozostałości sfery Dysona, samemu nie będąc jednak już zdolnym do stworzenia czegoś wielkiego. Tą kwestię będzie poruszał najnowszy dodatek do Stellaris, o tytule Utopia. Będziemy w nim mogli sami postawić dzieła astro inżynierii – zaczynając od ogromnych stacji kosmicznych wielkości księżyców, na wspomnianych sferach Dysona kończąc. Stellaris to gra która wymaga czasu i cierpliwości, jest to jednak jak najbardziej świetny tytuł.

 

pudełka tekturowe