Rynek konsol jeszcze rok, dwa lata temu przeżywał swego rodzaju załamanie. Wynikało ono z prostego faktu – za niewiele więcej niż cena konsoli, można było nabyć sprzęt pozwalający cieszyć się grami w jakości równej albo nawet lepszej niż te na konsoli. Do tego same gry na PC są tańsze a ewentualne piractwo koszty gier może ograniczyć do zera…

xbox360


Gwoździem do trumny konsol miał być VR, który to wymagał potężnych maszyn. Wydajność potrzebna do wysokiej jakości VR-u jest praktycznie nieosiągalna dla konsol takich jak Xbox One czy Playstation 4. Dlatego też zapadła decyzja o utworzeniu generacji przejściowej. Jedną z konsol tego typu możemy się cieszyć od pewnego czasu – jest to PlayStation Pro, które oferuje naprawdę solidną wydajność, w rozsądnej cenie (przy okazji zmniejszyła się cena klasycznego Playstation 4, do nieco ponad tysiąca złotych). Urządzenie to jako pamięć operacyjną używa pamięci graficznej GDDR5, która jest wielokrotnie bardziej wydajna, niż używana w macierzystych konsolach pamięć DDR3. Do tego PS4PRO jest w pełni kompatybilne z technologią VR. A co na to wszystko Microsoft? Postanowił poczekać. I stworzył potwora. Procject Scorpio, to urządzenie które przynajmniej na razie, zdaje się być o 50% wydajniejsze od i tak już wydajnego PS4PRO. Posiada nie osiem a dwanaście gigabajtów ramu GDDR5 – wyższej jakości. Konsola będzie zasilana przez dedkowany, ośmiordzeniowy SOC o częstotliwości 2,3 ghz.  Zastosowana karta graficzna to także potwór, wielokrotnie silniejszy niż ten z Xbox One. Pytanie tylko, ile będzie kosztowała taka konsola? Bo nawet kiepscy programiści z powodzeniem zaprogramują dobre i ładne gry na taką platformę…

 

pudełka