Gry strategiczne zawsze były wdzięcznym materiałem do modowania, jak również zawsze miały dość sporą społeczność moderską. W zasadzie to mniejszość tytułów strategicznych, zarówno czasu rzeczywistego, jak i tych rozgrywanych w turach – ma jakieś mody. Nie inaczej pewnie będzie i w wypadku Ultimate Epic Battle Simulator.

epikbattlesim417


Choć na starcie trzeba przyznać, że całość na chwilę obecno najzwyczajniej w świecie wygląda jak modyfikacja do której z gier z serii Total War (najbliżej jej do Rome 2). Gra ma w założeniu pozwalać nam testować wyniki bitew w bardzo różnych konfiguracjach. I tak na większości materiałów promocyjnych w pierwszej kolejności zobaczymy screeny na których jest znajomo wyglądająca scenka rodzajowa – oto kretyńsko uzbrojeni spartiaci walczą z mniej kretyńsko uzbrojonymi persami. Trup ściele się gęsto, jest komiksowo i ogólnie krwawo. Spartiaci dosłownie stoją na trupach mających ogromną przewagę liczebną persów. Co ciekawe, twórcy gry sugerują, aby w potyczkach brało udział max 10 000 postaci, a na screenach wyraźnie widzimy ich więcej. Jednak screen ze spartiatami to chyba ten najbardziej realistyczny – następne przedstawiają już na przykład walkę hordy zombie z czymś, co ma w założeniu wyglądać jak legion rzymski (nie widać nawet jednego centuriona, nie wspominając o innych jednostkach). Ok… Nie każdy jest historycznym purystom a takie starcie może być ciekawe. Co powiecie jednak na przeciwstawienie legionowi ogromnej hordy… Kurczaków? Dzięki Ultimate Epic Battle Simulator (ostatni człon nazwy mocno na wyrost) takie coś jest możliwe. I chyba to będzie najmocniejsza strona produkcji – tworzenie absurdalnych starć. Czekać tylko, aż gra zostanie wykorzystana do tworzenia absurdalnych sytuacji, tak jak to miało miejsce w Besiege.

 

folia bąbelkowa