Gry przygodowe to gatunek który czasy swojej świetności przeżywał gdzieś na początku lat 90. Tytuły takie jak Monkey Isnalnd, Simon The Sorcerer czy nasze rodzime, nie koniecznie wybitne, acz znane Kajko i Kokosz czy Wacki, to z pewnością produkcje które zapały w pamięć wielu osobom. Dziś gatunek ten przeżywa swój nieśmiały renesans, głownie za sprawą studia Telltale Games.

twdtt417


Telltale Games ma na koncie co najmniej kilka znanych produkcji, by wymienić tylko przygodowe adaptacje Parku Jurajskiego czy Gry o Tron. Jednak za jedną z najlepszych przygotówek ostatnich lat uważa się adaptację Walking Dead. Nie opowiada ona co prawda historii znanych nam postaci (choć niektóre z nich możemy tam spotkać przez krótką chwilę). Dzieje się jednak w tym samym uniwersum (choć nie jest to dzieło kanoniczne) co komiks czy serial – który swoją drogą nie jest wierną adaptacją komiksu. W pierwszej części gry (zwanej sezonem) wcielamy się w Lee Everetta – człowieka skazanego na więzienie, po tym jak zabił kochanka swojej żony. W wyniku wybuchu epidemii zombie, Lee zostaje uwolniony i szybko poznaje druga główną postać – Klementynę – ośmioletnią dziewczynkę, która jest już sierotą. Razem, po zdobyciu zaufania i w obliczu wielu niebezpieczeństw – ruszają w świat, by przetrwać. Historia opowiedziana w grze jest bardzo wzruszająca, a nasze poczynania mają nie mały wpływ na przyszłe wydarzenia. Gra z pewnością nie jest dla ludzi o słabych nerwach i miękkim sercu – czasami przychodzi nam podejmować naprawdę trudne decyzje.