W świecie Mass Effect po ostatnich przepychankach nastąpiło pewne ożywienie. Gra, która będzie prawdopodobnie gwoździem do trumny jednej z najlepszych serii w historii elektronicznej rozgrywki – być może otrzyma DLC. I to nie byle jakie.

quarianie417


Okazuje się bowiem, że podczas jednego z ostatnich eventów multiplayerowych, z którego opisu wynika, że odnalazł się statek-arka Quarian. Przypomnijmy, Quarianie to humanoidalna rasa bez swojego świata macierzystego. Został on im odebrany przez samoświadome maszyny, które stworzyli a nad którymi się pastwili – Gethów. Gethowie zorganizowali powstanie i wypędzili Quarian, ci z kolei po latach kosmicznej tułaczki mają uszkodzone układy odpornościowe i muszą bezustannie przebywać w specjalnych skafandrach. Z tej przyczyny, rasa ta do perfekcji opanowała długie przebywanie w przestrzeni kosmicznej oraz tworzenie najlepszych systemów do podtrzymywania życia. Co za tym idzie, to na ich statku, o nazwie Keelah Si’yah – postanowiono przetransportować do Andromedy także inne rasy, które wymagają środowisk bardziej osobliwych, niż standardowa atmosfera azotowo-tlenowa. Wśród nich znajdziemy żyjących w wysokiej grawitacji Elcoramów, żyjących w wodnych środowiskach hanarów czy drelli, oraz oddychających zupełnie innym powietrzem volusów. Sam wątek główny Mass Effect Andromeda jest ewidentnie przygotowany pod duże DLC które będzie opowiadało historię statku-arki Quarian. Niestety, ostatnie zapowiedzi deweloperów i ruchy kadrowe w BioWare nie napawają optymizmem – wiele wskazuje że nie zobaczymy prędką kolejnej części cyklu, a DLC jest pod mocnym znakiem zapytania.