Afery z „Jedynym żyjącym tylko z pisania polskim pisarzem”, czyli Andrzejem Sapkowskim ciąg dalszy. Padają kolejne kwoty, ukazujące ile mniej więcej zarobił Pan Andrzej na swoim białowłosym bohaterze, którego to jak sam mówił „Sprzedałby nawet do reklamy szamponu”.

uiczerrr417


W zeszłym tygodniu pojawiła się nie do końca oficjalna wypowiedź Adriana Chmielarza, który to powiedział, że za prawa do pierwszego wiedźmina, Sapkowski dostał „jakieś 15 000 złotych”. Szybko wydał dementi, w którym zaznaczył, że jest to kwota orientacyjna. Należy pamiętać, że nie mówimy tutaj o wiedźminie który ujrzał światło dzienne. Za tego jak się okazuje Sapkowski otrzymał (ponoć) dokładnie  35 000 złotych, płatnych w dwóch ratach. Tak stwierdził były kierownik projektu gry Wiedźmin dla CD Projektu, Sebastian Zieliński. Na chwilę obecną, wszyscy są zdziwieni zachowaniem Sapkowskiego, który zamiast wziąć procent z zysków z gry, wziął gotówkę.  Należy jednak pamiętać o tym, jak wyglądała jego przygoda z zarabianiem na nim. Po za dobrze sprzedającymi się książkami, miał Andrzej do czynienia z samymi niewypałami – słaby komiks, niewypał w postaci papierowej gry rpg, niewypał w postaci gry od Metropolis (tej za 15 000) katastrofalnie beznadziejny film i niewiele lepszy serial. Wszystko to dawało autorowi uzasadnione podejrzenia, że i tym razem z tego wszystkiego nic nie będzie. Na jego nieszczęście – mocno się pomylił. Wiedźmin stał się fenomenem na skalę światową i biznesem wartym miliony dolarów.

 

pudełka kartonowe