Debata na temat przyszłości VR w grach nie cichnie. Choć ciągle pojawiają się tytuły które mają „zrewolucjonizować” branżę, to mimo dobrych recenzji w prasie – cały czas im czegoś brakuje. Może to wysokie koszty sprzętu, może to pośpiech deweloperów – nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że do stawiki dołącza Bethesda. I to od razu z dwoma hitami.

doom517


Fallout 4 mimo zebrania delikatnie rzecz ujmując średnich recenzji (przynajmniej nad Wisłą, gdzie był odbierany jako konkurencja dla Wiedźmina trzeciego), był jedną z najlepiej sprzedających  się gier 2016 roku, a do tego otrzymał najwięcej branżowych nagród. Dlatego też Bethesda w pierwszej kolejności postanowiła przenieść go na VR. Ciekawym jest, jak spiszą się „minecraftowe” elementy gry. Wiemy, że ukaże się ona na platformę HTC oraz na Playstation 4. Kolejną produkcją Bethesdy która ukaże się w Wirtualnej Rzeczywistości ma być, nie inaczej – najnowszy Doom. Głupotą byloby nie wypuścić tej gry na VR. Podobnie jak w przypadku Fallouta – tutaj gra ukaże się na HTC i PS4. W świetle najnowszych doniesień z targów E3 – możemy przypuszczać, że prędzej czy później zostanie wydana także na najnowszego X-boxa. Pojawia się w tym wszystkim odwieczne pytanie – jakie będziemy mieli opcje sterowania i jak spiszą się one w praktyce. Jak organizm ludzki zareaguje na tak dynamiczną grę jak Doom w VR – bo na pewno nie jedna osoba będzie miała nudności… I co najważniejsze – czy będą to kolejne tytuły, które padną ofiarą ponaglania ze strony działów marketingowych?

 

poduszki powietrzne