Seria Battlefield ma już swoje lata. Pierwszą grą z tej serii był Battlefield 1942, który to w nieco arcadeowy sposób przedstawiał rozmaite pola walki z czasów drugiej wojny światowej. Następny był średnio przyjęty acz bardzo ciekawy Battlefield Vietnam – a po nim, cóż, wysyp klonów, niewiele różniących się od siebie pod jakimkolwiek względem. Wyjątkiem miał być tutaj rzecz jasna Battlefield 1. Czy jest?

bfone1

Seria Battlefiled nigdy nie siliła się na przesadny realizm w przedstawianiu działań militarnych – choć sama powszechność uzbrojenia danego typu, była dość sensownie odwzorowana. W Battefield 1 tego nie uświadczymy – w grze tej, czymś normalnym są ręczne bronie maszynowe oraz automatyczne. Nic nie ma do rzeczy to, że znaczącą większość uzbrojenia stanowiły bronie nie automatyczne. Tutaj ważne jest, żeby grało się dobrze głównemu targetowi firmy EA – dzieciom z mocnym ADHD, które nie mają cierpliwości i potrzebują nieustającego napływu bodźców do głowy, w przeciwnym razie porzucą zajęcie na rzecz nowego, a to przecież mogłoby drastycznie zmniejszyć przychody giganta wydawniczego. Trzeba jednak obiektywnie przyznać, że gra sama w sobie nie jest zła – rozgrywka jest przyjemna, dynamiczna (co jest nierealistyczne) a grafika jest świetnie dopracowana. Niestety, pierwsza wojna światowa jest tam mocno umowna – gdyby arma z  takiej jak tam pierwszej wojny światowej spotkała się z realną armią z drugiej wojny światowej – walka byłaby co najmniej wyrównana. Ale cóż, grunt że gra się fajnie.

 

opakowania kartonowe