Polskie studio odpowiedzialne za grę Dying Light, nie miało szczęścia jeżeli chodzi o komunikację graczom zawartości wprowadzanego do sprzedaży razem z grą karnetu na dodatki. Gracze kupowali go tak na prawdę w ciemno, co nie zasługuje na pochwałę. Z tego też względu niedawno gracze otrzymali informację, o podniesieniu ceny zapowiedzianego na przyszły rok dodatku do gry. Na szczęście dla posiadaczy karnetu na dodatki nic się nie zmieni. O czym można przeczytać w komunikacie prasowym:
Dying Light: The Following będzie kosztował w Polsce 79,90 zł. Będzie też dostępny za darmo dla wszystkich posiadaczy Season Pass do Dying Light. Od 8 grudnia 2015, Season Pass będzie sprzedawany w Polsce za 99,90 zł. Zmiana ceny nie wpłynie w żaden sposób na obecnych posiadaczy Season Pass. Do 8 grudnia 2015 można zakupić Season Pass razem z rozszerzeniem za jedyne 59,90 zł.

Jak więc widać jest wybór. Dodatek ponadto zapowiada się całkiem ciekawie, zwiastująć więcej ciekawych pomysłów i mocne rozbudowanie formuły. Jeśli ktoś zdążył się już wciągnąć w klimat gry to raczej warto ubrać buty sportowe i pędzić do sklepu aby zakupić go przed 8 grudnia. Oto wypowiedź twórców na temat nadchodzącego dodatku:

W ciągu ostatnich kilku tygodni Dying Light: The Following nabrał ostatecznego kształtu: główna oś fabuły, zadania poboczne, nowe umiejętności i wyzwania związane z jazdą buggy są już gotowe. Obecnie przechodzimy do ostatniej części produkcji, czyli testowania i udoskonalania gry. Na tym etapie widzimy dopiero, jak bardzo nasze rozszerzenie się rozrosło – mogłoby być oddzielną grą, ale oznaczałoby to opóźnienie premiery, czego nie chcieliśmy robić.
Ze względu na powiększenie skali projektu w trakcie prac, zostaliśmy zmuszeni do ponownego rozważenia ceny, którą ogłosiliśmy w sierpniu bieżącego roku.

 

Jak się okazuje w wyścigu o miano najlepszej konsoli nowej generacji ( przynajmniej pod względem sprzedaży i popularności ) tym razem Sony nie daje żadnych szans swojemu rywalowi, Microsoftowi z konsolą Xbox One, gdyż najnowsza odsłona PlayStation z numerkiem 4 bije rekordy popularności i sprzedaje się nawet lepiej niż jej dużo wcześniejsza wersja czyli PlayStation 2.

Według oficjalnych doniesień Sony, 22 listopada sprzedano już łącznie 30,2 milionów sztuk PlayStation 4 na całym świecie. Tym samym jest to najszybciej sprzedająca się konsola w historii Sony - pułap 30 milionów osiągnęła dwa miesiące wcześniej niż swego czasu niezwykkle popularne PlayStation 2. To nie lada wyczyn, zważywszy na to, że w swoim czasie PlayStation 2 było również niekwestionowanym liderem na rynku konsol i to właśnie na "play2" wychodziły najlepsze i najpiękniejszej urody gry. Ponadto warto zauważyć, że przed nami jeszcze Czarny Piątek w USA i okres świąteczny, kiedy to klienci decydują się na zakup prezentu pod choinkę, którym to bardzo często okazuje się właśnie konsola do grania. Tak więc sprzedaż PlayStation 4 moze się jeszcze zwiększyć do końca roku i to znacznie.

Dodatkow, biorąc pod uwagę ostatnie doniesienia z 29 października, wychodzi na to, że w nieco ponad półtora miesiąca sprzedano prawie pół milion egzemplarzy. Microsoft ma czego zazdrościć konkurencji. A wy macie już swoją konsole czy może czekacie na świąteczne promocje i wyprzedaże aby nabyć Playstation 4 lub Xboxa One?

Możemy oficjalnie potwierdzić, że w przyszłym roku ponownie Katowicki Spodek na kilka dni przemieni się w stolicę światowego e-sportu za sprawą mistrzostw świata gier komputerowych Intel Extreme Masters. Potwierdzono, że przyszloroczne finały odbędą się między 4 a 6 marca. Zawody te będą stanowić  podsumowanie dziesiątego już sezonu jednej z najbardziej prestiżowych rozgrywek e-sportowych.

Co zapewne zadowoli rodzimych graczy, w nadchodzącej edycji do oficjalnego zestawu tytułów dołącza niezwykle popularny w naszym nadwiślańskim kraju Counter Strike: Global Offensive. Drugą potwierdzoną grą finałów jest League of Legends. Na pozostałe tytułu w ktorych będą rywalizować gracze musimy jeszcze zaczekać. Póki co wiemy, że łączna pula nagród w przypadku CS:GO wynosi 250 tysięcy dolarów, o które powalczy 16 drużyn. 8 drużyn League of Legends będzie konkurować o 100 tysięcy dolarów. Wszyscy zawodnicy zostaną wyłonieni na drodze eliminacji przeprowadzonych m.in. w Chinach, Niemczech oraz Stanach Zjednoczonych.

Oprócz ekstytujacych e-sportowych rozgrywek, w Międzynarodowym Centrum Kongresowym przylegającym do Spodka odbędą się targi elektronicznej rozrywki IEM Expo, na których światowi producenci sprzętu komputerowego zaprezentują swoje produkty. Podobnie jak w poprzednich latach, zarówno wstęp na targi, jak i mistrzostwa Intel Extreme Masters jest bezpłatny, ale uczestnicy dostaną możliwość kupienia biletów dających wcześniejszy wstęp na teren imprezy, gdyż przy dużej ilości chętnych całkiem możliwe, że będziecie musieli wziąć ze sobą krzesełko lub pufę aby wygodnie doczekać się wejscia na teren zawodów. Ceny biletów nie zostały jeszcze ujawnione, ale z pewnością poznamy je już wkrótce.

I na konieć odrobinę statystyk - ostatnią edycję IEM-u odwiedziło 104 tysiące widzów. Liczba całkiem imponująca. A czy byliście wśród nich i czy planujecie zjawić się na Intel Extreme Masters w przyszłym roku ?

Całkiem niedawno do mediów trafiła informacja o udostępnieniu otwartej bety najnowszej odsłony gry o anntyterrorystach czyli gry z serii Rainbow Six o podtytule Siege. Beta miała rozpocząć się niecały tydzień przed premierą gry, ktorą zaplanowano na sam początek grudnia czyli 1 grudnia. Takie podejście do tematu wygląda na dużą pewność siebie ze strony twórców nowego Rainbow Six, skoro deklarują udostępnienie bety na tak krótki czas przed jej oficjalną premierą. Gracze mogą więc w domyśle spodziewać się produktu naprawdę wysokiej jakości. Tak było by w teorii, gdyż teraz okazuje się, że scenariusz bety i szybkiej premiery jaki zamarzyli sobie twórcy gry wcale nie wygląda tak optymistycznie jak by tego chcieli. 

Wspomniane otwarte testy bety miały wystartować wczoraj. Jak się niestety okazało, nie doszła ona do skutku, ponieważ pojawiły się problemy z matchmakingiem i rozłączaniem graczy z siecią. Z tego też powodu otwarta beta zostaje przesunięta na bliżej nieokreśloną przyszłość, i póki co zachowuje status z etykiety zamkniętej bety. Studio oczywiście przeprosiło wszystkich chętnych do spróbowania swoich sił graczy za poślizg i zapewniło, że robi wszystko, co może, żeby wyeliminować powstałe usterki. Jak twierdzą włodaże studia, poprawki są już wprowadzone, a deweloperzy sprawdzają aktualnie ich skuteczność, aby po raz drugi nie zawieść graczy na całym świecie.

Nie ma jednak tego złego co by na dobre nie wyszło. To chyba lepiej, że błędy pojawiły się już teraz a nie 1 grudnia, prawda? W końcu po to są beta testy. Oby do premiery gry błędy zostały wyeliminowane i wszystko działało tak jak powinno.