Jak wiadomo okres świąteczny to czas nieustannych promocji i wyprzedaży. Wszyscy starają się przyciągnąć uwagę klientów coraz to większymi obniżkami cen. Dotyczy to również rynku gier wido. Jeżeli jesteście więc posiadaczami konsoli Microsoftu - Xbox One czy też Xbox 360 i rozważacie zakup na święta takich gier jak Halo 5: Guardians, Rise of the Tomb Raider czy Forza Motorsport 6 to wstrzymajcie się z zakupem do jutra.

Wszystko za sprawą wyprzedaży gier w sklepie Xbox, która ma wystartować już jutro i potrwa ad do początku nowego roku a dokładniej mówiąc aż do 7 stycznia. Do póli gier objętych dużymi rabatami trafią zarówno tytułu na najnowszą konsolę Microsoftu czyli Xbox One jak i te produkcje, które ukazyały się na starszą wersję konsoli czyli Xboksa 360. Według zapowiedzi przecenionych ma być blisko 250 tytułów - będzie więc z czego wybierać i w co grać, więc wygodna pufa i dużo wolnego świątecznego czasu na pewno się nie zmarnują.

Cała akcja promocyjna została zaplanowana, tak aby w każdy z dwóch tygodni trwania wyprzedaży udostępnić graczom określoną pulę przecenionych gier, a dodatkowo codziennie pojawiać się będą nowe oferty - w tym nawet na te najnowsze gry, które dopiero co ukazały się na rynku. Jak zapowiadają przedstawiciele Microsoftu: Po raz pierwszy, posiadacze konsol Xbox otrzymają możliwość skorzystania ze zniżek na najlepsze gry w historii Xbox, w tym Halo 5: Guardians, Rise of the Tomb Raider, Forza Motorsport 6, Gears of War: Ultimate Edition i Rare Replay. Dodatkowo, w ofercie znajdą się największe premiery tego roku, wśród nich Fallout 4, Call of Duty: Black Ops III, Assassin's Creed Syndicate i wiele innych. Posiadacze konsol Xbox One mogą również skorzystać ze zniżek na gry z konsoli Xbox 360, dostępne we wstecznej kompatybilności.

Tak więc, jeżeli planujecie sprawić sobie lub bliskim pod choinkę jakąś grę na Xboksa to zalecamy wstrzymać się przynajmniej do jutra.

O nadchodzącej premierze nowej gry studia From Software było wiadomo już od jakiegoś czasu. Teraz włodaże studia postanowili opublikować oficjalne wymagania sprzętowe jakie pozwolą zagraćw Dark Souls 3. Fani serii raczej nie mają się co obwawiać, czy będą mogli odpalić grę, gdy ta ukaże się na rynku, ponieważ minimalne wymagania nie są jakoś bardzo wysokie i już średniej jakości pecet pozwoli na przyjemną rozgrywkę. To jak najbardziej dobra wiadomość ponieważ pozwoli to większej liczbie graczy zapoznać się z tą grą. Co prawda do gry w najwyższych możliwych detalach może okazać się wymagana drobna modernizacja waszych komputerów, więc jeżeli chcecie zobaczyć grę w pełnej krasie to zakładajcie buty Ecco i biegnijcie do najbliższego sklepu komputerowego aby zakupić nowsze podzespoły.

Premiera gry została już wcześniej ustalona na 12 kwietnia 2016 roku. From Software ujawniło też zawartość edycji kolekcjonerskich, w tym jednej, kosztującej ponad 1800 złotych. Poniżej prezentujemy wam oficjalne wymagania do grania w minimalnych ustawieniach, jak i te które pozwola na rozgrywkę w wyższych ustawieniach graficznych.

Wymagania minimalne:

    System: Windows 7/8.1/10 w wersji 64-bitowej,
    Procesor: AMD A8 3870 3,6 GHz lub Intel Core i3 2100 3,1 GHz,
    Pamięć RAM: 8 GB,
    Karta graficzna: ATI Radeon HD 6870 lub Nvidia GeForce GTX 465,
    Dysk twardy: 50 GB wolnego miejsca.

 Wymagania zalecane:

    System: Windows 7/8.1/10 w wersji 64-bitowej,
    Procesor: AMD FX 8150 3,6 GHz lub Intel Core i7 2600 3,4 GHz,
    Pamięć RAM: 8 GB,
    Karta graficzna: AMD Radeon HD 7850 lub Nvidia GeForce GTX 750,
    Dysk twardy: 50 GB wolnego miejsca.

Jeżeli ktoś kojarzy wymagania poprzedniej części czyli Dark Souls 2: Scholar of the First Sin, to od razu zauważy, że są one bardzo podobne do tych w trójce. Można zauważyć, że zmieniła się jedynie ilość wymaganej pamięci operacyjnej RAM w specyfikacji minimalnej oraz zwiększyło się zapotrzebowanie na przestrzeń dyskową potrzebną do instalacji. Jeżeli zatem bez problemu graliście na swoich blaszakach w dwójkę, również zagranie w trzecią część będzie możliwe w waszym przypadku.

Dopiero co informowaliśmy was, że Hideo Kojima wyszedł z cienia i założył nowe studio zajmujące się produkcją gier, a już w sieci ukazała się porcja newsów na temat nowego przedsięwzięcia tego sławnego twórcy.

Otóż zamieszczone informacje wyjaśniają nam, że nowo powstałe studio Kojima Productions pozostaje niezależne i nie należy do Sony. Z tego też względu Sony  nie zamierza inwestować w studio - wszystko spoczywa w rękach założyciela. Uzyskaliśmy również informację, iż pierwsza gra Kojima Productions nie trafi na konsole Microsoftu czyli Xboksa One ani też na Nintento Wii U. Gra która powstanie będzie dostępna jedynie na konsoli Sony, czyli PS4. Jako ciekawostkę należy nadmienić, że okazję do zagrania będą mieli najprawdopodobniej gracze PC'towi. Nie wiadomo jednak po jakim czasie konwersja dla nich zostanie wydana na rynku.

Czym zatem będzie najnowsza produkcja Kojimy? O czym będzie opowiadać ta gra? Wiemy jedynie, że będzie to "coś nowego" i z całą pewnością nie będzie to próba powrotu do serii Silent Hill, gdyż Hideo Kojima nie ma do niej prawa - należą one do Konami. Może się to wydawać nieco dziwne, że pada tutaj nazwa akurat tego tytułu. Wiemy wszak, że marką nie zarządza Kojima. Z drugiej strony P.T naprawdę spodobało się ludziom. Guillermo del Toro również odpowiedzialny za produkcję zarzekał się, że nie chce pracować nad nową grą, ale Norman Reedus wlewał w serca graczy trochę nadziei mówiąc po skasowaniu tamtego projektu "Wierzę w to, że we trzech możemy zrobić coś innego". Jeżeli więc to trio znowu podejmie razem prace najprawdopodobniej na ich nowej grze powinny być umieszczone naklejki ostrzegawcze o treści - "Uwaga! Świetna gra!"

 

Od czasów wydania Najnowszej odsłony serii Metal Gear Solid i odejściu ze studia, które je wyprodukowało, Pan Hideo Kojima niejako zapadł się pod ziemię. Nie bylo go ani w mediach ani na różnego rodzaju imprezach związanych z branża gier wideo. Taki stan rzeczy utrzymywał się do wczoraj kiedy to padła wiadomość o założeniu przez tego słynnego dewelopera nowego studia pod nazwą Kojima Productions.

Na początku wydawało się iż cała informacja jest tylko plotką, ponieważ pewne wątpliwości budziły detale wynikające z różnic w tłumaczeniu artykułu z serwisu Nikkei. Na szczęście dziś już nie musimy się już domyślać, o co w nim tak naprawdę chodziło. Wszystko dzięki zamieszczonemu w serwisie Youtube filmowi na którym prezes Sony Computer Entertainment razem z Hideo Kojimą oficjalnie ogłaszają współpracę przy pierwszej nowej grze autora serii Metal Gear Solid po tym jak opóścił on studio Konami.

Interesujące jest to czy news ten spotka się z jakąś reakcją ze strony poprzedniego pracodawcy Pana Kojimy ( co prawda nie chcemy przypinać Konami etykiety tego złego, ale jednak to chyba oni są ,,czarnym" charakterem w całej tej historii). Ponieważ gdy w sieci pisano o imprezie pożegnalnej Kojimy i zapowiadano, że w grudniu wyjawi plany dotyczące swojej przyszłości, studio Konami stwierdziło, że słynny deweloper jest jedynie na wakacjach. Cóż, jak widać wakacje te zmieniły się w nową pracę.

To bardzo dobra wiadomość, ponieważ dobrze jest zobaczyć szczęśliwego dewelopera po tym jak jak Konami zabroniło mu wzięcia udziału w gali The Game Awards. Po wypuszczeniu do sieci filmu z udziałem prezesa Sony, odżył również Twitter Kojimy, na którym zaprasza na swoją nową stronę studia Kojima Productions.