Dzisiaj jest bardzo dobry dzień dla wszystkich fanów przygodówek, ponieważ na rynku europejskim, czyli również w Polsce debiutuje fizyczne wydanie znakomitej gry przygodowej francuskiego studia DONTNOD. W naszym kraju dystrybutorem Life is Strange jest firma Cenega. Pudełkowe wydanie historii Max i Chloe jest dostępne w dość bogatej edycji limitowanej. Gracze oprócz samej gry, która zawiera ponadto wypuszczone kilka dni temu darmowe DLC z komentarzem twórców LiS, dostaną w swoje ręce licencjonowaną ścieżkę dzwiękową z gry, która jest niezwykle klimatyczna i zawiera utwory takich zespołów jak  Alt-J, Foals, Jose Gonzalez oraz wielu innych.

Z informacji dotyczących popularności danych gier na rynku wynika, że najnowsza gra od Electronic Arts osadzona w świecie Gwiezdnych Wojen traci coraz to więcej graczy. Aby odwrócić ten trend developer postanowił uraczyć graczy dodatkami do gry, które zwiększą jej atrakcyjność.

Jeżeli przypomnicie sobie to już podczas samej premiery Star Wars: Battlefront czyli najnowszej sieciowej strzelaniny w uniwersum Gwiezdnych wojen, producenci zapewniali, że gra bardzo szybko otrzyma darmową zawartość, a twórcy bynajmniej nie poprzestaną na dodatku pod tytułem Bitwia o Jakku czli pierwszym bezpłatnym DLC do produkcji studia DICE.

Już za tydzień ruszają beta testy najnowszej gry od Ubisoftu czyli tytułu Tom Clancy’s The Division. Mają one potrwać do końca bieżącego miesiąca. Pomimo tego, że do beta testów będą mogli przystąpić posiadacze wszystkich platform na które gra się ukaże, czyli zarówno PlayStation 4, Xbox One i PC'tach, to nie uzyskaliśmy od producentów specyfikacji podzespołów jakie są wymagane aby uruchomić grę na domowych blaszakach.

Z dostępnych w internetcie przecieków, wynika, że wymagania The Division przez przypadek podał jeden z przedstawicieli rosyjskiego oddziału Ubisoftu, zdradzając zarówno wymagania minimalne jak i zalecaną konfigurację sprzętową, pozwalającą na komfortową grę. Do opini publicznej przeciekła także lista wszystkich wspieranych przez grę układów graficznych.

Około sześć miesięcy temu podwyżkę abonamentu PS Plus odczuli na sobie właściciele konsol marki Sony. Tym razem dopłacić przyjdzie również osobom korzystającym z konsol od Microsoftu. Wydaje się jednak, że każdy z graczy na rynku konsol zupełnie inaczej podchodzi do tematu opłat abonamentowych.

W zeszłym roku Sony podwyższyło cenę trzymiesięcznego abonamentu PS Plus. W ten sposób od 1 września chcąc skorzystać z abonamentu PS Plus trzeba było zapłacić 78 a nie 59 złotych. Co ciekawe, koszt miesięcznej i rocznej subskrypcji pozostał bez zmian. Pierwsza i najmniej opłacalna pod względem ekonomicznym, opcja miesięczna dalej kosztuje 27 zł podczas gdy abonament roczy też nie zmienił swojego kosztu i jest wyceniony na 195 zł. Jeżeli spojrzymy na to z perspektywy korporacji wszystko wydaje się być na miejscu - gracz płaci raz i zapomina - prosty i wygodny sposób tak jak wygodna potrafi być miękka pufa. Również często może się zdażyć, że klient zapomni odpiąć kartę kredytową i za rok przedłuża mu się abonament z automatu.