Temat wydajności najnowszych konsol zarówno Microsoftu ze swoim Xbox One jak i Sony z PlayStation 4 to dla wielu graczy bardzo drażliwy temat. Obiecywane przed premierą obu konsol nowej generacji 60 klatek na sekundę w każdej grze w rozdzielczości Full HD to jak na razie raczej czcze obietnice, gdyż tylko kilka tytułow jest w stanie zapewnić graczom wspomnianą płynnośc rozgrywki w wysokiej rozdzielczości, przez co obie konsole zyskały sobie etykiety mało wydajnych.

Czy teraz zatem nadchodzą lepsze czasy dla posiadaczy konsoli PlayStation 4? Wszysto jest możliwe, a to za sprawą samego Sony, które to poinformowało, że siódmy z ośmiu rdzeni konsoli został odblokowany na użytek deweloperów. Oczywiście dalej pozostaje zagadką w jak dużym stopniu twórcy gier będą w stanie wykorzystać moc tego siódmego rdzenia, ale co po niektóre źródła twierdzą, że może być ona rozdzielana między grę a system operacyjny.

Aby nabrać perspektywy do tego zagadnienia, należy wspomnieć, że u konkurencji, czyli na Xboksie One, którego siódmy rdzeń jakiś czas temu również został odblokowany dla developerów, sytuacja przedstawiała się w taki sposób iż używanie komend głosowych zabierało około 50% możliwości siódmego rdzenia.

Jak zapewne się domyślacie, starsze gry i te które dopiero co wyszyły raczej nie skorzystają z dobrodziejstw nowych zasobów, chyba że deweloperzy danej gry zdecydują się na wprowadzenie zmian poprzez stosowną aktualizację. Oczywiście raczej należy się cieszyć, że Sony zdecydowalo się na taki krok, gdyż  odblokowanie siómego rdzenia z pewnością nie zaszkodzi, a może jedynie poprawić wydajność nowych tytułów na PlayStation 4. Jak duży będzie to wzrost wydajności? O tym zapewne przekonamy się dopiero w bliskiej przyszośći gdy nowe tytuły na konsolę SONY pojawią się na rynku.

 

Polskie studio odpowiedzialne za grę Dying Light, nie miało szczęścia jeżeli chodzi o komunikację graczom zawartości wprowadzanego do sprzedaży razem z grą karnetu na dodatki. Gracze kupowali go tak na prawdę w ciemno, co nie zasługuje na pochwałę. Z tego też względu niedawno gracze otrzymali informację, o podniesieniu ceny zapowiedzianego na przyszły rok dodatku do gry. Na szczęście dla posiadaczy karnetu na dodatki nic się nie zmieni. O czym można przeczytać w komunikacie prasowym:
Dying Light: The Following będzie kosztował w Polsce 79,90 zł. Będzie też dostępny za darmo dla wszystkich posiadaczy Season Pass do Dying Light. Od 8 grudnia 2015, Season Pass będzie sprzedawany w Polsce za 99,90 zł. Zmiana ceny nie wpłynie w żaden sposób na obecnych posiadaczy Season Pass. Do 8 grudnia 2015 można zakupić Season Pass razem z rozszerzeniem za jedyne 59,90 zł.

Jak więc widać jest wybór. Dodatek ponadto zapowiada się całkiem ciekawie, zwiastująć więcej ciekawych pomysłów i mocne rozbudowanie formuły. Jeśli ktoś zdążył się już wciągnąć w klimat gry to raczej warto ubrać buty sportowe i pędzić do sklepu aby zakupić go przed 8 grudnia. Oto wypowiedź twórców na temat nadchodzącego dodatku:

W ciągu ostatnich kilku tygodni Dying Light: The Following nabrał ostatecznego kształtu: główna oś fabuły, zadania poboczne, nowe umiejętności i wyzwania związane z jazdą buggy są już gotowe. Obecnie przechodzimy do ostatniej części produkcji, czyli testowania i udoskonalania gry. Na tym etapie widzimy dopiero, jak bardzo nasze rozszerzenie się rozrosło – mogłoby być oddzielną grą, ale oznaczałoby to opóźnienie premiery, czego nie chcieliśmy robić.
Ze względu na powiększenie skali projektu w trakcie prac, zostaliśmy zmuszeni do ponownego rozważenia ceny, którą ogłosiliśmy w sierpniu bieżącego roku.

 

Jak się okazuje w wyścigu o miano najlepszej konsoli nowej generacji ( przynajmniej pod względem sprzedaży i popularności ) tym razem Sony nie daje żadnych szans swojemu rywalowi, Microsoftowi z konsolą Xbox One, gdyż najnowsza odsłona PlayStation z numerkiem 4 bije rekordy popularności i sprzedaje się nawet lepiej niż jej dużo wcześniejsza wersja czyli PlayStation 2.

Według oficjalnych doniesień Sony, 22 listopada sprzedano już łącznie 30,2 milionów sztuk PlayStation 4 na całym świecie. Tym samym jest to najszybciej sprzedająca się konsola w historii Sony - pułap 30 milionów osiągnęła dwa miesiące wcześniej niż swego czasu niezwykkle popularne PlayStation 2. To nie lada wyczyn, zważywszy na to, że w swoim czasie PlayStation 2 było również niekwestionowanym liderem na rynku konsol i to właśnie na "play2" wychodziły najlepsze i najpiękniejszej urody gry. Ponadto warto zauważyć, że przed nami jeszcze Czarny Piątek w USA i okres świąteczny, kiedy to klienci decydują się na zakup prezentu pod choinkę, którym to bardzo często okazuje się właśnie konsola do grania. Tak więc sprzedaż PlayStation 4 moze się jeszcze zwiększyć do końca roku i to znacznie.

Dodatkow, biorąc pod uwagę ostatnie doniesienia z 29 października, wychodzi na to, że w nieco ponad półtora miesiąca sprzedano prawie pół milion egzemplarzy. Microsoft ma czego zazdrościć konkurencji. A wy macie już swoją konsole czy może czekacie na świąteczne promocje i wyprzedaże aby nabyć Playstation 4 lub Xboxa One?

Możemy oficjalnie potwierdzić, że w przyszłym roku ponownie Katowicki Spodek na kilka dni przemieni się w stolicę światowego e-sportu za sprawą mistrzostw świata gier komputerowych Intel Extreme Masters. Potwierdzono, że przyszloroczne finały odbędą się między 4 a 6 marca. Zawody te będą stanowić  podsumowanie dziesiątego już sezonu jednej z najbardziej prestiżowych rozgrywek e-sportowych.

Co zapewne zadowoli rodzimych graczy, w nadchodzącej edycji do oficjalnego zestawu tytułów dołącza niezwykle popularny w naszym nadwiślańskim kraju Counter Strike: Global Offensive. Drugą potwierdzoną grą finałów jest League of Legends. Na pozostałe tytułu w ktorych będą rywalizować gracze musimy jeszcze zaczekać. Póki co wiemy, że łączna pula nagród w przypadku CS:GO wynosi 250 tysięcy dolarów, o które powalczy 16 drużyn. 8 drużyn League of Legends będzie konkurować o 100 tysięcy dolarów. Wszyscy zawodnicy zostaną wyłonieni na drodze eliminacji przeprowadzonych m.in. w Chinach, Niemczech oraz Stanach Zjednoczonych.

Oprócz ekstytujacych e-sportowych rozgrywek, w Międzynarodowym Centrum Kongresowym przylegającym do Spodka odbędą się targi elektronicznej rozrywki IEM Expo, na których światowi producenci sprzętu komputerowego zaprezentują swoje produkty. Podobnie jak w poprzednich latach, zarówno wstęp na targi, jak i mistrzostwa Intel Extreme Masters jest bezpłatny, ale uczestnicy dostaną możliwość kupienia biletów dających wcześniejszy wstęp na teren imprezy, gdyż przy dużej ilości chętnych całkiem możliwe, że będziecie musieli wziąć ze sobą krzesełko lub pufę aby wygodnie doczekać się wejscia na teren zawodów. Ceny biletów nie zostały jeszcze ujawnione, ale z pewnością poznamy je już wkrótce.

I na konieć odrobinę statystyk - ostatnią edycję IEM-u odwiedziło 104 tysiące widzów. Liczba całkiem imponująca. A czy byliście wśród nich i czy planujecie zjawić się na Intel Extreme Masters w przyszłym roku ?